//////

Pesymistyczna wizja przyszłości

Przeglądając prasę natrafiłem na ogłoszenie jednej z fundacji. Z treści wynikało, że potrzebują oni środków na dokończenie ośrodka dla porzuconych sierot. Po chwili zrozumiałem że pod tą piękną nazwą kryje się budowa domu dziecka. Zdecydowanie wpłynęło to na mój początkowo dobry nastrój. Sam fakt że dzieci muszą być gromadzone w takich placówkach nie jest zbyt optymistyczny. Dodatkowo fakt iż jest budowany kolejny ośrodek pozwala wysnuć wniosek, że liczba dzieci nie przebywających w normalnych rodzinach stale rośnie. Można też pośrednio dojść do przekonania, że skoro prywatna fundacja zbiera środki to znaczy że państwo nie jest w stanie finansować takich inwestycji. Jak wiadomo dzieci są przyszłością narodu, a skoro rząd nie ma środków na inwestycję w przyszłość nie wróży to dobrze naszemu krajowi. Myślę, że każdy z nas powinien się zastanowić w jaki sposób powinien być rozwiązany ten problem. Może ktoś wpadnie na sensowny pomysł i podsunie go jakiemuś politykowi. Jedna zwykła reklama, a tak dużo niezbyt optymistycznych wniosków.

Leave a Reply