//////

Wspólne mieszkanie jako test przyszłego małżonka

19326889_m-665x309

Kiedy postanowiłem się oświadczyć mojej obecnej żonie długo zastanawiałem się czy jest to słuszny krok. Spotykaliśmy się od bardzo dawna, ale nasze wspólne mieszkanie ograniczało się jedynie do kilku dni spędzonych razem na wakacjach. Postanowiłem więc przeprowadzić mały eksperyment nim podejmę jedną z najważniejszych decyzji w moim życiu. Jako że miałem dobrą pracę i wynajmowałem niewielką kawalerkę postanowiłem poprosić ówczesną dziewczynę, aby się do mnie przeprowadziła. Po chwili zawahania zgodziła się i ani się obejrzałem zostałem zatrudniony w roli tragarza jej walizek. Niemniej jednak cieszyłem się, że będę miał swoją ukochaną przy sobie. Już roztaczałem w wyobraźni wizje romantycznych kolacji jedzonych każdego wieczora przy świecach. Niestety rzeczywistość okazała się być zupełnie różna od moich marzeń. Jako, że oboje pracowaliśmy do późna, żadnemu z nas nie chciało się przygotowywać wystawnych kolacji. Odkryliśmy jednak przyjemność jaką daje wspólne jedzenie kanapek podczas oglądania wieczornego filmu. I jeszcze bardziej doceniliśmy rzadkie okazje spęczenia wspólnie czasu w romantycznej scenerii i atmosferze.

Leave a Reply

Mapa strony
Najpopularniejsze słowa